Badanie kotki
Luna siedziała spokojnie obok swojej właścicielki i niemal nie odrywała od niej wzroku. W takich chwilach zwierzęta potrafią wiele powiedzieć samą postawą ciała. Kotka nie była niespokojna, nie syczała, nie próbowała uciekać.
Przeprowadziłem dokładne badanie. Serce biło równo, oddech był spokojny i czysty. Waga prawidłowa, błony śluzowe zdrowe, reakcje normalne. Pod każdym względem była to idealnie zdrowa kotka.
I właśnie wtedy pojawiła się myśl, która nagle wszystko zmieniła.
Zrozumiałem, że problem prawdopodobnie w ogóle nie dotyczy zwierzęcia.
— Anno — zapytałem ostrożnie — jak się pani czuje, kiedy Luna panią budzi?
Kobieta przez chwilę zastanawiała się nad odpowiedzią.
— Źle. Bardzo szybko bije mi serce. Mam sucho w ustach. Czasami mam wrażenie, że brakuje mi powietrza. Na początku myślałam, że to ciśnienie. Biorę wtedy tabletkę pod język i przenoszę się na kanapę. Po jakimś czasie wszystko się uspokaja.
Zadałem kolejne pytanie.
— Czy ktoś kiedyś powiedział pani, że chrapie?
Anna lekko się zarumieniła.
— Sąsiadka kiedyś wspomniała, że w nocy słychać, jak nagle przestaję oddychać… a potem gwałtownie łapię powietrze.
Spojrzałem na Lunę. Kotka wciąż obserwowała swoją właścicielkę z ogromną uwagą.
— Możliwe — powiedziałem spokojnie — że Luna nie budzi pani dlatego, że jest złośliwa. Bardzo możliwe, że reaguje na coś, co dzieje się z pani organizmem w czasie snu.
Wyjaśniłem, że zwierzęta mają niezwykle wyczulone zmysły. Potrafią wyczuwać zmiany w rytmie oddechu, w pracy serca, a nawet w zapachu ciała, który zmienia się podczas problemów zdrowotnych. Dla kota może to być sygnał alarmowy.
Anna patrzyła na mnie w milczeniu.
— Chce pan powiedzieć… że ona mnie ratuje?
— Nie mogę tego jednoznacznie udowodnić — odpowiedziałem uczciwie. — Ale jestem pewien jednego. Problem raczej nie leży po stronie kotki. Powinna pani wykonać badania. Morfologię krwi, poziom cukru, badania serca. Warto też sprawdzić oddychanie podczas snu.
Kobieta długo nic nie mówiła. W końcu powoli skinęła głową.