Kto pamięta tę zagadkę? 😄
Niebieska końcówka gumki… niby każdy ją miał, ale mało kto wiedział, do czego naprawdę służyła. Była obecna w niemal każdym piórniku, często używana bez zastanowienia, trochę z ciekawości, a trochę z nadzieją, że poradzi sobie z trudniejszymi zabrudzeniami niż zwykła, miękka część gumki.
Jedni mówili, że jest przeznaczona do długopisu, inni byli przekonani, że sprawdza się na grubym papierze… a efekt bywał różny 🤔 W praktyce często okazywało się, że zamiast skutecznie usuwać ślady, niebieska część bardziej rozcierała tusz lub naruszała strukturę kartki.
Nie bez powodu wielu z nas pamięta sytuacje, kiedy po użyciu tej części gumki papier zaczynał się mechacić, robił się cieńszy, a w skrajnych przypadkach nawet się przedzierał. Działo się tak dlatego, że była ona znacznie twardsza i bardziej ścierna niż jej jasna część — przez co zamiast delikatnie usuwać zapis, dosłownie ścierała wierzchnią warstwę papieru.