Twierdzi, że się zemściła, ale że wybrała szacunek do siebie, zdrowe granice i jasność emocjonalną zamiast poczucia winy i milczenia.
Najważniejsza lekcja z tego płynąca jest taka, że miłość nie powinna wymagać niekończących się poświęceń bez odpowiedzialności.
Czasami najzdrowszym i najbardziej pozytywnym wyborem nie jest natychmiastowe przebaczenie, ale ochrona spokoju, wyciągnięcie wniosków z bólu i niepozwalanie toksycznym wzorcom definiować swojej przyszłości.
Czy uważasz, że Ava była zbyt chłodna wobec swojej rodziny? A może to był jedyny sposób, by w końcu się chronić?