„Od Naomi kontrolującej wszystko” – warknęła moja matka, a maska zsunęła się jej z twarzy. „Twoja siostra zawsze myśli, że jest ważniejsza od rodziny, bo to ona zarządza zaufaniem…”
Powoli wypuściłem powietrze. „Dziadek zrobił mnie powiernikiem, bo ty byś go opróżnił” – powiedziałem. „A ty właśnie udowodniłeś, że miał rację”.
Twarz Ethana zbladła w nowy sposób – mniej gniewu, więcej zrozumienia. „Olivio” – powiedział ostrożnie – „zgodziłaś się na to?”
Olivia nie odpowiedziała wystarczająco szybko.
Ta pauza była najgłośniejszym dźwiękiem w pokoju.
Ethan cofnął się, jakby podłoga się zatrzęsła. „Zamknijcie się” – warknął do moich rodziców, kiedy znów próbowali się odezwać. Potem spojrzał na Olivię, a jego głos był napięty. „Skoro byłeś gotów okraść swoją siostrę w poranek naszego ślubu… co jesteś gotów zrobić mnie?”
Oczy Olivii napełniły się łzami. „To nie było… Chciałam tylko, żeby mama i tata przestali panikować. Powiedzieli, że to chwilowe…”
„Tymczasowa kradzież to nadal kradzież” – powiedziałem cicho.