Potem wszedłem do środka i zacząłem planować.
Nie zemsta.
Zawalić się.
Skonfrontowałem się z nią w czwartek wieczorem.
Dowody ułożone w trzech stosach.
Weszła z jedzeniem na wynos i się zatrzymała.
„Co to jest?”
„Punkt, w którym kłamstwo staje się zbyt kosztowne”.
Przeskanowała dokumenty. Szybko. Obliczała.
„Ile wiesz?”
"Wystarczająco."
Wypuściła powietrze. „To nie zaczęło się tak, jak myślisz”.
„Wróciłeś do domu pachnąc jak on.”
Jej szczęka się zacisnęła. „Zaczęło się od nacisku. Miał dostęp. Dałam mu drobne rzeczy. Potem więcej. Potem potrzebowałam pieniędzy”.
„Po co?”
Dług.
Potajemnie zainwestowała w upadający biznes. Pożyczki gwarantowała. Straty ukrywała. Ethan zaproponował wyjście – informacje za pieniądze.
To, co zaczęło się jako strategia, przerodziło się w zależność. Potem w romans.
„Sprzedałeś moją firmę” – powiedziałem.