Spokojnie zgodziłam się zakręcić kurek z pieniędzmi.
— Mama kazała ci przekazać, że od teraz wszystkie swoje rachunki będziesz opłacać sama! — Denis rzucił torbę służbową na szafkę w przedpokoju i pewnym krokiem poszedł do kuchni.

— Długo rozmawialiśmy o naszym rodzinnym budżecie i doszliśmy do wniosku, że wydajesz za dużo.
Alisa powoli wytarła ręce papierowym ręcznikiem.
Codzienna, wyczerpująca rutyna w pracy i tak odbierała jej wszystkie siły, a teraz zaczęły się jeszcze te dziwne pretensje.
W środku zapłonęła w niej dzika irytacja, jak paląca fala.
Uważnie spojrzała na męża — człowieka, który przez ostatni rok żył prawie całkowicie na jej koszt.
On regularnie spłacał ogromny kredyt za swojego drogiego SUV-a, a Alisa brała na siebie zakupy spożywcze, środki czystości i opłaty za mieszkanie, które oficjalnie należało do jego ukochanej mamusi.
— Czyli Galina Iwanowna przekazała mi właśnie takie polecenie? — zapytała Alisa równym tonem.
— A ty postanowiłeś zostać jej wiernym posłańcem.
Nic ci się po drodze nie pomyliło?
— Skończ już z tą ironią! — Denis podniósł głos.
Oparł ręce na biodrach.
— Mama ma rację.
To ja jestem żywicielem tej rodziny.
A ty ciągle wyciągasz ze mnie pieniądze na swoje kobiece zachcianki.
Chcę dokładnie widzieć, gdzie znika moja pensja.
Alisa wzięła głęboki oddech.
Przypomniała sobie, jak zaledwie dwa dni wcześniej w całości opłaciła wszystkie rachunki za prąd i wodę.
Jak co niedzielę zostawiała w supermarkecie porządną sumę za mięso i przysmaki, które Denis wieczorami pochłaniał w ogromnych ilościach.
W jej głowie szybko dojrzał idealny plan.
— Dobrze, Denis, — Alisa podeszła do stołu i wzięła swój telefon.
— W pełni zgadzam się z twoją mamą.
To wspaniały pomysł.
Od teraz będziemy mieć całkowicie oddzielny budżet.
Moje rachunki będą teraz tylko moim problemem.
A twoje wydatki dotyczą wyłącznie ciebie.
Denis uśmiechnął się zwycięsko.