Anna pracowała jako szefowa kuchni w jednej z najsłynniejszych restauracji w mieście.
Była szanowana, lubiana i ceniona za swój talent oraz dobroć.

Kiedy dowiedziała się, że jest w ciąży, jej szczęście nie miało granic — lata oczekiwania w końcu zakończyły się cudem.
Jednak jej mąż, zamożny biznesmen, przyjął tę wiadomość zupełnie inaczej.
— Przecież nie planowaliśmy dziecka, — powiedział zirytowany. — Mam teraz problemy w interesach.
— Tak, ale to dziecko zostało nam zesłane przez Boga, — odpowiedziała łagodnie Anna. — Musimy je przyjąć i pokochać.
Mąż nic już nie powiedział, ale od tego dnia się zmienił — stał się zimny, zdystansowany, obcy.
Coraz częściej zostawał w pracy, przestał interesować się zdrowiem żony i wydawało się, że tylko czeka, aż zniknie z jego życia.