Nelu stał nieruchomo przez kilka sekund.
Nie dlatego, że był zaskoczony. Nie dlatego, że został ranny po raz pierwszy.
Ale dlatego, że po całym życiu patrzenia na śmierć w jego oczach, pogarda wyrażona uśmiechem na ustach uderzyła go mocniej niż jakakolwiek kula.
— Dyrektorze — powiedział spokojnie — to moje konto. Jeśli będzie jakiś problem, proszę mi powiedzieć, a odejdę.
Cătălin wzruszył ramionami.