Wygląda na to, że też musisz spróbować celi. Dawaj. Oboje pójdziecie do więzienia. Tam sobie pogadacie do woli.
Twarz Sarah poczerwieniała ze złości, ale opanowała się.
Chciała zobaczyć, jak nisko ten sierżant jeszcze upadnie.
Sierżant Tom nie miał absolutnie pojęcia, że kobieta w zwykłej sukience stojąca przed nim nie jest byle kim, lecz kapitanem policji miasta, Sarah Johnson. Tom Davis rozkazał swoim kolegom:
— Dawajcie, zabierzcie ich oboje na komisariat. Zobaczymy, jacy będą tam odważni.
Natychmiast dwóch funkcjonariuszy i dwie funkcjonariuszki podeszli i chwycili kierowcę oraz kapitan Sarah.
Gdy dotarli na komisariat, sierżant Tom powiedział:
— Posadźcie ich tutaj. A teraz zobaczymy, co ta dwójka zrobi. Trzeba im pokazać ich miejsce.
Funkcjonariusze kazali im usiąść na ławce. Gdy tylko Tom Davis usiadł, odebrał telefon komórkowy. Odebrał i powiedział:
— Tak, twoja sprawa zostanie załatwiona. Twoje nazwisko nie pojawi się w tej sprawie. Po prostu miej przygotowaną moją zapłatę. Nie stresuj się. Ja się wszystkim zajmę.
Kapitan Sarah Johnson i taksówkarz siedzieli tam i słuchali tego wszystkiego.
Sarah pomyślała: „Ten sierżant nie tylko nęka ludzi na ulicach.
On także bierze łapówki w ramach departamentu, załatwiając sprawy.
Okrada zwykłych ludzi”. Sarah stłumiła swój gniew. Wiedziała, że złość w tej chwili nic nie pomoże.
Prawdziwa walka musi być stoczona dowodami i właściwą procedurą, aby cały departament policji i miasto mogły to zobaczyć.
W myślach planowała, jak ujawnić go przed wszystkimi. Siedzący obok niej taksówkarz, Mike, martwił się.
Myślał o swoim domu i dzieciach. Sarah spojrzała na niego i spokojnie powiedziała:
— Nie panikuj. Ten sierżant nic ci nie może zrobić. Jestem z tobą. Widziałam wszystko i to ujawnię.
Możesz być spokojny, nie jesteś winny. Jesteś bezpieczny. Nie jestem zwykłą kobietą. Jestem kapitanem policji, Sarah Johnson.
Ujawniając całą korupcję tego sierżanta, dlatego teraz wszystko po cichu obserwuję.
Później wszystko wyjaśnię i pokażę ludziom, jaki on naprawdę jest.
Słysząc to, taksówkarz poczuł pewną ulgę. Wziął głęboki oddech i powiedział:
— Naprawdę jest pani kapitanem policji? Ale kiedy to wszystko mi się działo, dlaczego nic pani nie powiedziała?
Dlaczego mnie pani nie uratowała? Nie kłamie pani, prawda?
Albo może jest pani z nimi w zmowie?
Kierowca był trochę roztrzęsiony. Sarah spokojnie go uspokoiła.
— Nie, nie jestem z nimi w zmowie. Siedzę tu cicho tylko po to, by zdemaskować tego sierżanta.
Obserwuję, ile jeszcze nielegalnych rzeczy ten człowiek zrobi. Dlatego teraz milczę.
W przeciwnym razie mogłabym go natychmiast zawiesić. Poczekaj jeszcze chwilę, a zobaczysz, co z nim zrobię.
Po pewnym czasie sierżant Davis wszedł do swojego gabinetu. Następnie wezwał funkcjonariusza i powiedział:
— Przyprowadźcie tu tego taksówkarza.
Funkcjonariusz natychmiast wyszedł i powiedział do kierowcy:
—Szef wzywa cię do środka.
Gdy kierowca to usłyszał, przestraszył się. Jednak Sarah go uspokoiła i powiedziała:
—Nie martw się. Cokolwiek się stanie, ja się tym zajmę.
Podeszli do sierżanta. Gdy sierżant Tom zobaczył kierowcę, zaśmiał się i powiedział:
„Słuchaj, jeśli chcesz uratować swoje taxi, musisz zapłacić 300 euro. W przeciwnym razie je skonfiskuję. Na dodatek staniesz się moim wrogiem.
Moje zasady obowiązują na całym tym terenie. Mogę robić, co chcę. Nie próbuj się ze mną zadawać. Rób, co mówię. Szybko zapłać te 300 euro.”
Serce kierowcy zaczęło bić szybciej. Krzyknął:
—Proszę, panie, nie rób tego. Proszę spojrzeć na moją sytuację. Nie mam teraz tyle pieniędzy.