Publicité

Minęło sześć tygodni, odkąd Mihai mnie popchnął

Publicité

Bianca powoli wyjęła pierścionek i położyła go na stole obok siebie. Metaliczny dźwięk był głośniejszy niż jakakolwiek muzyka.

— Nie mogę, Mihai. Nie z mężczyzną, który to robi.

Wyszedł z pokoju, nie oglądając się za siebie.

Mihai pozostał nieruchomy. Po raz pierwszy odkąd go znałam, wydawał się mały. Bezradny.

— Pożałujesz — mruknął.

Spojrzałam mu prosto w oczy.

— Nie. Już żałowałam wszystkiego, czego było czego żałować. Teraz po prostu żyję dalej.

Cofnęłam się o krok. Potem o kolejny. Nikt mnie nie powstrzymał.

Publicité